Aktualna propagacja

Komputery

Moja przygoda z komputerami...



Zaczęła się od teorii - a dokładniej kursu języka programowania BASIC na ZX Spectrum. Był to rok 1985... Prowadzony był na tablicy i kartce papieru. W sumie na sporą grupkę zapaleńców były aż 3 prywatne Spectrusie. To były piękne czasy :). Swojego pierwszego kompa - oczywiście Specruma +, którego mam do dzisiaj - dostałem w 1986 roku. Na początku - mania gier, później sprawdzenie tego, czego człowiek nauczył się w teorii - czyli programowanie w BASICu. Kolejny stopień wtajemniczenia to oczywiście assembler Z80 - można było robić wtedy cuda na takiej prostej maszynce jak Spectruś. Po nabraniu odwagi nadszedł czas, aby rozebrać go i zacząć udoskonalać - i tak pojawił się w środku AY-3-8910 z wyprowadzonym stereo i portem równoległym, interfejs do monitora, zabezpieczenie pamięci oraz niezbędne do grania wyjścia joysticka Kempston, Sinclair II i Cursor. Wszystkie przeróbki były opisane w porządnych czasopismach - Młody Technik Informik, Radio Elektronik, Komputer itp. Pierwszego PCta dotknąłem w 1991 roku. W kolejnych latach - nauka C, poznawanie tajników DOS'a oraz pierwsze doświadczenia z Novell'em. W późniejszym okresie był to rok 1994 poznałem co to Linux - wtedy bardzo dla twardzieli, którzy nie bali się czarnego ekranu. Pierwsze kompilacje jądra - wtedy w wersji 1.xx. Do dzisiejszego dnia wykorzystuję go, wszędzie tam, gdzie się da - łącznie z domowym komputerkiem. Pierwsza moja dystrybucja to Slackware, później był RedHat, Debian, SuSE. Liznąłem też trochę systemu BSD... Tak w sumie, jak ktoś dobrze poznał dowolną dystrybucję i oduczył się 'windowsowego' myślenia to zawsze odnajdzie się w każdej dystrybucji - po prostu wszystko jest poukładane, logiczna i można łatwo zdiagnozować - w przeciwieństwie do systemu, za którym nie przepadam... ale czasami muszę wykorzystywać. Na dzień dzisiejszy na moim domowym komputerku korzystam z KateOS - przyjemnej, lekkiej dystrybucji robionej przez Polaków. Na serwerkach, którymi czasami zarządzam używam najczęściej Debiana. Tak - niektóre działają od lat i tylko czasami na nie zaglądam - czy wszystko ok. W pracy zawodowej muszę też znać trochę Windows'a - nie da się od niego uciec... Szczególnie tam, gdzie oprogramowanie jest niestety zamknięte...
Wygenerowano w sekund: 0.04
78,764 unikalne wizyty